„Strach się bać”, czy „diabeł nie taki straszny jak go malują”?- czyli początek najbardziej pracowitego roku w naszej edukacji
Autor: Ania Kejna
Pomimo tego, iż większość maturzystów już na początku szkoły średniej zakładała, że przygotowań do matury nie będzie odkładała na ostatni rok, to dopiero teraz uświadamiamy sobie jak ostatnie lata prędko zleciały i że nasze postanowienia nie do końca zostały zrealizowane. Dlatego większość maturzystów dziś, pierwszego września zadaje sobie pytania: „Czy zdążę? , Czy dam radę?”
Nie ma się co dziwić tym wszechobecnym obawom. Od lat w społeczeństwie panuje kult matury jako najbardziej traumatycznego przeżycia w życiu. Nie raz słyszeliśmy historie od rodziców czy starszych kolegów, jak to było kiedy oni pisali maturę. Jednym słowem jeden wielki stres. Wychowani w takim przekonaniu nawet nie zastanawiamy się czy tak naprawdę jest czego się bać.
Fakt, iż nauczyciele, często nawet nie świadomie, wzbudzają w nas panikę nie odbija się bez echa. Gdy już na apelu rozpoczynającym rok szkolny słyszymy „Drodzy maturzyści, przed wami ciężka praca”, to człowiek aż się boi otworzyć lodówkę, bo jeszcze nauczycielka j. polskiego wyskoczy z niej z krzykiem, że nawet „Potopu” przez wakacje nie chciało ci się przeczytać, że nie zdasz, że skończysz zamiatając chodniki.
A tak naprawdę matura to dla naszego pokolenia kolejny egzamin po teście kompetencji na koniec III klasy szkoły podstawowej, sprawdzianie szóstoklasisty i egzaminie gimnazjalnym. Skoro daliśmy radę z poprzednimi sprawdzianami, to dlaczego mielibyśmy nie poradzić sobie z maturą? Trzeba tutaj dodać, że przesadne odpuszczanie sobie i odkładanie nauki na później byłoby lekkomyślne. Czeka nas dużo pracy. Ale nie ma co panikować. Najważniejsze jest zorganizowanie.
Na początek ustal z czego chcesz zdawać maturę . Aby to zrobić, zapoznaj się z ofertami i warunkami przyjęć uczelni ,które bierzesz pod uwagę jako te, na których chciałbyś studiować. Rozpisz sobie na dużej kartce przedmioty najwyżej punktowane przy rekrutacji i powieś w widocznym miejscu. Świetnym rozwiązaniem jest też przygotowanie sobie tzw. ”kalendarza przygotowań do matury”. Wyznacz sobie kilka dni w tygodniu, po kilka godzin podczas których będziesz powtarzał materiał. Rozpisz sobie poszczególne tematy w kalendarzu, po kolei. Na przykład: w poniedziałki będziesz powtarzał j. polski. 6.09 zajmiesz się literaturą starożytną, 13.09 część średniowiecza itd. aż do literatury współczesnej. Materiał możesz powtarzać na maturzaki.pl. Kiedy skończysz opracowywać poszczególne tematy np. w grudniu, zacznij od nowa. Im więcej powtarzasz jedną rzecz tym bardziej Ci się ona utrwali. Tak samo z każdym innym maturalnym przedmiotem.
I jeszcze jedna najważniejsza rada. Bez paniki. Pracuj systematycznie i nie stresuj się, a wszystko będzie dobrze. W ciężkich chwilach odwiedź maturzaki.pl i podziel się swoimi obawami. Pamiętaj, nie jesteś sam. Powodzenia!
Znaleziono w : Aktualności, Matura i sprawy szkolne, Metody nauki




