Temat dyskusji
Chcesz więcej darmowych materiałów
do matury i pełen dostęp do społeczności uczniowskiej szkół średnich?
|
lub |
Wątek
Jak wyżej jesteście za czy przeciw?
A może obowiązkowa powinna być etyka?
Co o tym wszystkim sądzicie?
A może obowiązkowa powinna być etyka?
Co o tym wszystkim sądzicie?
Odpowiedzi
Hm. Tak naprawdę większość uczniów "leje" na religię, czy też etykę. Dlatego fajnie jest, jak nauczyciel uczący po prostu jest na luzie, nie stara się nas napchać wiedzą, tylko potrafi zainteresować tym, co mówi i nie boi się stawiać dobrych ocen.
Wg mnie nic nie stoi na przeszkodzie religii w szkole, z której można się wypisać, a etyka jak jest- to powinna być w tym samym czasie jak religia, a nie jak w mojej szkole- o 7:10 raz w tygodniu... wiadomo, że na tak wczesną godzinę mało osób się skusi przyjść, szczególnie jeżeli jest to nieobowiązkowe, tak zresztą było u mnie w gimnazjum z WDŻ- zajęcia były w piątki o godzinie 16, także z całej szkoły ani jedna osoba nie chodziła na te zajęcia... (były obowiązkowe, ale wystarczyło, że rodzic napisał kartkę, że nie zgadza się na uczestniczenie dziecka w tych zajęciach).
Wg mnie nic nie stoi na przeszkodzie religii w szkole, z której można się wypisać, a etyka jak jest- to powinna być w tym samym czasie jak religia, a nie jak w mojej szkole- o 7:10 raz w tygodniu... wiadomo, że na tak wczesną godzinę mało osób się skusi przyjść, szczególnie jeżeli jest to nieobowiązkowe, tak zresztą było u mnie w gimnazjum z WDŻ- zajęcia były w piątki o godzinie 16, także z całej szkoły ani jedna osoba nie chodziła na te zajęcia... (były obowiązkowe, ale wystarczyło, że rodzic napisał kartkę, że nie zgadza się na uczestniczenie dziecka w tych zajęciach).
Dokładnie. Każdy powinien mieć REALNY wybór między religią a etyką i obie oceny powinny się wliczać do średniej tak jak jest to obecnie. Uważam podobnie jak Ty, że powinny być to luźniejsze lekcje, ale w żadnym wypadku marnowanie czasu. Trudno ustawić lekcje etyki o tym samym czasie co religii ponieważ zbyt mała grupa osób nie chodzi na religię, ale zajęcia powinny odbywać w przystępnych godzinach. Tak żeby nikt nie ucierpiał na "niechodzeniu" na katechezę.
U mnie w szkole religia jest blokami - po 2h i często na pierwszych/ostatnich lekcjach.
Zdarza się, że oglądamy filmy, a potem mamy jakieś zadanie na podstawie filmu... a sprawdziany i odpowiedzi ustne są tylko z tego, co mamy napisane w zeszycie. Także jest fajnie. Z mojej klasy na religię nie chodzi 13 osób, z tylu ludzi można zrobić grupkę na etykę (+ dodać osoby z klas które mają w tym samym czasie religię z kimś innym). Dla chcącego nic trudnego :P
Zdarza się, że oglądamy filmy, a potem mamy jakieś zadanie na podstawie filmu... a sprawdziany i odpowiedzi ustne są tylko z tego, co mamy napisane w zeszycie. Także jest fajnie. Z mojej klasy na religię nie chodzi 13 osób, z tylu ludzi można zrobić grupkę na etykę (+ dodać osoby z klas które mają w tym samym czasie religię z kimś innym). Dla chcącego nic trudnego :P
Faktycznie, jeżeli to wygląda w ten sposób jest to możliwe ;) U mnie jest troszeczkę inaczej. Przede wszystkim cała moja 33 osobowa klasa uczęszcza na religię ;P Nie wiem czy w szkole uzbierałoby się 13 osób a wcale nie jest ona taka mała. Jeśli chodzi o same lekcje religii to mamy TOTALNY luz. Oceny dostajemy przeważnie za zadania domowe. ;)
my: zadanie domowe, praca na lekcji, odpowiedź i sprawdzian ;)
jeżeli postarasz się i napiszesz sam zadanie domowe, a nie skserujesz od kolegi masz 6, a tak to 5:P
jeżeli postarasz się i napiszesz sam zadanie domowe, a nie skserujesz od kolegi masz 6, a tak to 5:P
Ja nie miałem jeszcze sprawdzianu z religii przez te 3 lata, odpowiedź też rzadko ;P
A czy ktoś ma inne poglądy na lekcje religii w szkole niż my? ;)
A czy ktoś ma inne poglądy na lekcje religii w szkole niż my? ;)
Nie chodzę na religię od początku szkoły średniej i jednocześnie mówię stanowcze NIE dla religii w szkołach. Jako uczennica nieuczęszczająca na te zajęcia mam wolną godzinę w środku lekcji i mi się zdecydowanie to nie podoba. A etyka? Od trzech lat słyszę o wprowadzeniu jej do szkoły, ale może za rok, bo to, bo tamto...
Ja uważam, że jeżeli ktoś chce się uczyć religii w szkole to może nie trzeba od razu jej wyrzucać do kościoła. Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście powinien być REALNY wybór między religią a etyką. Bo obecnie w większości szkołach wygląda to tak jak mówisz. Tak jakby tym którzy nie uczęszczają na katechezę nie należało się zapewnić jakiejś alternatywy. Żyjemy w państwie świeckim i nie powinno być tak, że albo chodzę na religię albo na nic. Przecież istnieją nie tylko wartości kościelne ale także świeckie ( z reszta fundamentalne zasady w gruncie rzeczy aż tak się nie różnią) A lekcje etyki powinny być choćby po to aby podyskutować na nich na ważne tematy jak in vitro, eutanazja, aborcja itd. Brak alternatywnej lekcji dla religii jest dyskryminacją ateistów i osób o innym wyznaniu.
Niestety dużo rozbija się też o brak pieniędzy na lekcje etyki. Ale z drugiej strony jakby zniwelować religie do 1h tygodniowo i zwolnić jednego katechetę ( my mamy ich aż 3!!) znalazłyby się chyba jakieś fundusze (?) ;)
Niestety dużo rozbija się też o brak pieniędzy na lekcje etyki. Ale z drugiej strony jakby zniwelować religie do 1h tygodniowo i zwolnić jednego katechetę ( my mamy ich aż 3!!) znalazłyby się chyba jakieś fundusze (?) ;)
A co z tym jednym zwolnionym katechetą? Pozbawiać pracy jedną osobę, żeby miała druga?
Zwłaszcza, że w porównaniu do nauczycieli katechetów, jest bardzo mało osób mających uprawnienia do nauczania etyki.
Zwłaszcza, że w porównaniu do nauczycieli katechetów, jest bardzo mało osób mających uprawnienia do nauczania etyki.
hmm, u mnie w szkole etyki uczy pani od polskiego... nie wiem na czym to polega, moze zrobila sobie dodatkowy kurs.


